Od czasu kiedy poznałem VNC (Virtual Network Computing) czyli system przekazywania ekranu ze zdalnego środowiska graficznego, moja praca stała się o wiele przyjemniejsza. Nie musiałem marnować czasu na dojazdy czy bieganie pomiędzy piętrami. Wystarczyło zainstalować serwery VNC u klientów i większość rzeczy mogłem wykonać ze swojego komputera.
Strona domowa VNC to www.realvnc.com
Wszystko sprawuje się dobrze o ile jesteśmy w tej samej sieci lub komputery klienckie mają publiczne adresy IP. Jednak co gdy musimy połączyć się do klienta znajdującego się za NAT-em?
Otóż z pomocą przychodzą nam tunele ssh. Wystarczy, że będziemy posiadali konto na routerze wykonującym NAT. W naszym przykładzie testowy.com. Więc jak wykonać takie połączenie? Załóżmy, że chcemy połączyć się z laptopa do klienta o adresie ip 192.168.1.5. W laptopie wpisujemy więc komendę:
$ ssh -L 3333:192.168.1.5:5900 user@testowy.com
I zatwierdzamy enterem. Zostaniemy poproszeni o podanie hasła do konta user, po czym tunel zostanie ustanowiony. No tak ale co to oznacza? Po oplcji L podajemy port_lokany:ip_hosta:port_hosta następnie login i nazwę/IP routera. Teraz możemy połączyć się z naszym hostem odwołując się do locahlosta na porcie 3333. Czyli w VNC w polu hosta wpisujemy localhost:3333. Tunel zajmie się resztą. Można pójść dalej i od razu ustawić klika przekierowań:
$ ssh -L 3333:192.168.1.5:5900 -L 3334:192.168.1.34:5900 -L 3335:192.168.1.95:5900 user@testowy.com
Po takiej operacji odwołując się po kolei do:
- localhost:3333 - otrzymamy połączenie z komputerem 192.168.1.5
- localhost:3334 - otrzymamy połączenie z komputerem 192.168.1.34
- localhost:3335 - otrzymamy połączenie z komputerem 192.168.1.95
Tego typu tunele można wykorzystywać także do innych celów, a możliwości jest naprawdę wiele np połączenie ze zdalnym pulpitem Windows za pomocą programu rdesktop. Wystarczy zmienić port docelowy na 3389.
Życzę przyjemnego kopania tuneli ![]()
August 4th, 2007 at 5:58 pm
To jest dobre
Poniżej na trochę inny scenariusz:
Niedawno, ze znakomitym skutkiem, wykorzystałem kombinację Hamachi + Netmeeting. Przydatne w sytuacji w której trzeba improwizować nie z własnej maszyny.
Oba komputery za NATami, w tym jeden na 256kbps łączu radiowym - i w odróżnieniu od zdalnego pulpitu Windows, starenki NetMeeting działał sprawnie, a w dodatku oferował połączenia głosowe.
Acha - zarówno Hamachi jak i NetMeeting mają polskie wersje językowe, i Zwykły Użytkownik może je zainstalować i skonfigurować (prawnie nie trzeba) samodzielnie, przy minimalnym instruktarzu. Tą metodą usunąłem niedobitki trojana z komputera koleżanki.
Pozdrawiam,
Piotr
PS:
Hamachi - ciekawy “klikany” VPN-like produkt dla Windows.
https://secure.logmein.com/products/hamachi/vpn.asp?lang=pl
MS NetMeetinga przedstawiać nie trzeba
- jest chyba w każdej Windzie 
August 13th, 2007 at 4:45 pm
http://www.vncrobot.com/
Coś do automatyzacji pracy tych połączeń. Jak z każdą automagią trzeba uważać, ale warto rzucić okiem.